środa, 13 sierpnia 2014

25 rieslingów: trudny, acz doskonały, wybór w Jung & Lecker

Kerpen, Melsheimer czy Franzen?
Panel pełen Rieslinga!

Patrycja Sędzielska, Marcin Jagodziński i Maciej Horodecki w Jung & Lecker

Kilka dni temu miałem niezwykły zaszczyt (i przyjemność) uczestniczyć w panelu oceniającym 25 rieslingów. Dobrych, bardzo dobrych i wspaniałych. Maciej Horodecki i Monika Wojtysiak z Jung & Lecker pokazał gościom (Olaf Kuziemka i Patrycja Sędzielska z Powinowatych, Marcin Jagodziński z Winicjatywy, Tomasz Prange-Barczyński z Magazynu Wino, sommelier Tomasz Kolecki-Majewicz), wina od 3 wytwórców: Kerpena, Melsheimera i Franzena. By wybrać coś do oferty lokalu, który i tak ma imponującą kolekcję!

Kerpen Blauschiefer Riesling Trocken 2013. Dobra średnia półka

To wina, które drogimi (ceny u winiarzy zaczynają się od 50 zł) mogą się wydać komuś, kto nie próbował prawdziwych, świetnych rieslingów. Takich, po których wspomnienie zostaje na lata, wbija się gdzieś tam w hipokamp... Ale choć raz w życiu warto spróbować prawdziwego rieslinga, który ma mnóstwo słów na etykiecie (często brzydkiej i kiczowatej)!

Spróbowałem wszystkich 25 win. Statystycznie rzecz ujmując (statystyka i wino to zły związek!), dwaj producenci okazali się lepsi niż jeden. Między sobą są równi, choć Maciej pokazał szerszą paletę jednego z nich. Problem w tym, że ten, którego win było tylko 6, zasłużył moim zdaniem na lepsze jednostkowe oceny!

Graacher Himmelreich Riesling Kabinett Trocken 2013

Podany jako drugi w kolejności Graacher Himmelreich Riesling Kabinett Trocken 2013 od Kerpena wydał mi się stanowczo lepszy niż Blauschiefer. W pierwszym dotknięciu języka nieco słodki, ale w aromacie kwiatowy, gdzieś w głębi zwierzęcy. Pełen ciała, o kwasowości wstrzemięźliwej, do opanowania!

Wehlener Sonnenuhr Spätlese Trocken 2013
 
Jeszcze bardziej kwasowy był Wehlener Sonnenuhr Spätlese Trocken 2013. Pełen ciała, ma bogaty kwiatowy aromat i wydał mi się tak ze dwa razy lepszy niż Blauschiefer. Za to Alte Reben Wehlener Sonneuhr Spätlese Trocken 2013, zamykany szklanym korkiem, kwasowością z początku nie imponuje. Ale to pozory, bo kwas w nim to taki przyczajony tygrys. Wychodzi ładnie w finiszu i się trzyma, ze hej! Całość przy tym ładnie naftowa, nieco czekoladowa w aromacie, oleista, w pierwszym dotknięciu językiem niezbyt słodka. 

"Podstawowy", z krótką nazwą - Kerpen Classic 2013

Pięknie mineralny jest za to Classic 2013. 11,5 proc. alkoholu, leciutko słodki i kwasowy w odbiorze językiem, o pięknej szkieletowej nieco strukturze. Został określony przez niektórych uczestników panelu mianem rieslinga damskiego, ale tak naprawdę facetom też będzie się podobać.

Graacher Domprobst Spätlese 2012 Feinherb (fot. Olaf Kuziemka)

Choć jeszcze bardziej podobał mi się Wehlener Sonnenuhr Riesling Kabinett 2013, z 49 g cukru resztkowego, zadzierzysty słodziak z kwasem jak pięść górala! Ale lepszy od niego - i pewnie będzie przebojem (o ile wejdzie do oferty) restauracji Feinherb Graacher Domprobst Spätlese 2012. To jest dopiero eksplozja aromatów! Biała czekolada, tosty, troszkę domowe apteczki starej babci, syropkowe, a jednocześnie aż chrupkie, z zajefajnie długaśnym finiszem. Doskonałość!

Melsheimer 2012 Reiler Goldlay

Wina ocenialiśmy w skali od 1 do 6 punktów. Melsheimerowi wystawiłem aż trzy piątki, sześć czwórek i 6 trójek. Co nie znaczy, że te "trójki" to wina przeciętne! Taki na przykład Melsheimer 2012 Reiler Goldlay czaruje noc cytrusami, żółtą śliwką, wyraźnym jabłuszkiem, kwasi smak przepięknie, nie imponuje jednak ciałem.

Reiler Mullay-Hofberg Langeberg 2012

Ale już Reiler Mullay-Hofberg Langeberg 2012 jest już tylko zimno-kamienny, mocno mineralny, choć kwasowość ma piękną. Z "trójkowiczów" Melsheimera podobał mi się też Riesling Feinherb 2011. Nieco może łatwy w aromacie, intensywnie owocowy, ale z jakąż rozwijającą się w trakcie dochodzenia do końca finiszu cudowną kwasowością!

Melsheimer Riesling Trocken 2011

Z grona "czwórkowiczów" wrażenie świetne zrobił pierwszy Melsheimer - Trocken 2011. Leciutki, grejpfrutowy, powalający mocą aromatów, które pięknie się rozwijały w kielichu. W smaku były już nieco odmienne, mineralne, a owocowość ewoluowała w stronę bardzo już przejrzałą. Molun Reiler Mullay-Hofberg Trocken 2011 był już dziwnie rozdwojony, o oszczędnej kwasowości. Ale pewnie wymaga czasu...


Melsheimer Reiler Goldlay Riesling Spätlese 2011

Ale w gronie "piątkowiczów" to już były cudeńka! O Melsheimer Reiler Goldlay Riesling Spätlese 2011 już pisałem. W zasadzie szczerze powiedziawszy teraz postawiłbym mu szóstkę. Podobną ocenę dostałby też Reiler Mullay-Hofberg Riesling Kabinett 2011.

Reiler Mullay-Hofberg Riesling Kabinett 2011

To jest potężne wino! Piguła aromatu cytrusów i kwiatów zanurzona, a raczej wtopiona, w złotym kwasie. Pewnie amatorzy mineralnych wersji, takich kamiennych, woleliby wina powściągliwe, ale ja uwielbiam te, które "grają" takim właśnie bogactwem jak te kabinetty i feinherby.

Franzen Franzero 2012

Rieslingi od Franzena to już klasa wyższa. Może poza pierwszym - Quarzit Schiefer 2013 wydał mi się trochę za płaskim, zbyt nijakim, takim trochę za bezbarwnym. Ale już Franzero 2012 to absolutne jego przeciwieństwo. Owocowe, kwasowe, złożone, z długim finiszem. Z wielkim kwasem. Pycha, pycha na cztery punkty. Na tyleż oceniłem (choć może powinienem dać o punkt więcej) Bremmer Calmont Riesling 2013. Czysty kamień w nosie, a w smaku powściągliwa elegancja.

Wszystkie rieslingi panelu. "Der Sommer War Sehr Gross" pierwsze od lewej (fot. Olaf Kuziemka)

Perełki były na końcu. "Der Sommer War Sehr Gross" roczniki 2012 i 2013. Wina w cenniku producenta od 90 zł. Wina wielkie. Rocznik 2013 wibrujący, pełen bąbelków, które szybko znikają, z dość krótkim finiszem. Za to 2012 to dopiero eksplozja! Aromat mocno owocowy, z leciutkim echem nafty, z wielkim kwasem, o ciele mocnym jak Schwarzenegger w 1984 roku. Zresztą, cała 25 rieslingowych zawodników mogłaby stanąć w szranki. Może nie wszyscy mają masę, ale rzeźby chyba żadnemu nie można odmówić...

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Powrót Włocha z eko-wilkami - 6 pkt.

Lupi Reali Montepulciano d'Abruzzo 2012

 
Półka - na wysokości pasa
Gdzie i czemu tak drogo - Biedronka i 10 zł (zakup własny)
Do Ideału? - Już ciut, ciut!! (6 pkt.)

Nieoczekiwany dość powrót wilka z Biedronki - czyli Lupi Reali, kupionego dwa tygodnie temu na wyprzedaży w prowincjonalnym dyskoncie za przysłowiową dychę. Kiedy to wino, prodokowane niemal w samym środku włoskiego buta przez Valle Reale, pojawiło się w Biedronce jako jedno z win "polecanych przez sommeliera" (Tomasza Koleckiego-Majewicza), kosztowało 16,99 zł. I miało pozytywne oceny - że wspomnieć notkę w blogu "Białe nad Czerwonym" czy Raport z Win
Wówczas, kiedy je próbowałem, kojarzyło mi się z nieco żelazistym winem, o aromacie jeżyn, ziemistości, mokrego lasu. Teraz, po spróbowaniu wina, które "leżakowało" w nieznanych (być może dość ryzykownych) warunkach - można o nim powiedzieć, że pięknie dojrzało. 
To, co pamiętam rozdwojone, nieskładne, tutaj się poskładało w spójną całość - w aromacie mamy i te jeżyny, i piękne wiśnie, może nawet lekko przejrzałe, i troszkę dżemistości (w nią przeszła ta drobina "żelazowatości"). W smaku mamy dość pełne ciało, z odrobiną suszonej śliweczki. Dla mnie bomba. Że też nikt (w sensie - ja) nie myśli o tym, by kupić skrzynkę wina z dyskontu i potrzymać z 5 lat w piwnicy...

Wino na 6 punktów w 7-punktowej skali

środa, 6 sierpnia 2014

Niemiec słodziak (85 g!) z Jung&Lecker - 7 pkt.

Melsheimer Reiler Goldlay
Riesling Spätlese 2011
 
 
We wtorkowy wieczór miałem zaszczyt (i przyjemność) wziąć udział w panelu degustacyjnym rieslingów w warszawskiej restauracji Jung & Lecker. Próbowaliśmy, wraz z innymi uczestnikami, 25 dobrych, bardzo dobrych i niektórych rewelacyjnych wręcz win z oferty trzech producentów (Kerpen, Melsheimer i Franzen).
 
O wszystkich (na pewno tych wartych uwagi), mam nadzieję wkrótce napisać, ale dziś słowo o jednym z najlepszych - Melsheimer Reiler Goldlay Riesling Spätlese 2011.
 
Ta butla wywarła na mnie wielkie wrażenie. Spätlese - więc wiadomo, późno zbierane grona, słodkie (aż 85 g/l cukru resztkowego), alkoholu z tegoż powodu mało, bo 7,5 proc. (tyleż co mocne piwo), ale wrażenia!!! Czy znajdzie się w ofercie restauracji, nie wiadomo. Być może...
 
Już nos zapowiada słodycz - owocową, brzoskwiniowo-morelową, z echem ananasa, kandyzowanego oczywiście. Poza tym całość zawiesista, z nutami kamienia, z ładną kwasowością. Wszystko tu pięknie gra, ładnie ze sobą harmonizuje. Można by pić do sera pleśniaka czy deserów. Tylko po co, skoro nawet do picia solo - doskonałe!
 
 
Wino na 7 punktów w 7-stopniowej skali

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Francuz na sierpniowy wieczór - 6 pkt.

Chablis Château de Viviers
Loupe-Cholet 2012

Półka - nieznana
Gdzie i czemu tak drogo - Prezent dostała ongiś żona (ktoś kupił w dobrewina.pl)
Do Ideału? - Już ciut, ciut!!

Robi się pod wieczór taka pora, w której słońce chowa się gdzieś daleko za Powązkami, albo jeszcze dalej i choć zostaje skwar, to nie jest już tak dojmujący i dobrze schłodzonego wina nie nagrzewa w ułamku sekundy.

Czas więc wyciągnąć jeden z zimowych jeszcze "skarbów", otrzymanych niegdyś przez żonę - Chablis Château de Viviers Loupe-Cholet 2012. Ostryg nie ma, ośmiornicy też, ale co tam! Jest za to obietnica tego wszystkiego w pierwszym uderzeniu aromatu znad kieliszka.

Zapach pełny, mocny, unoszący się na dobry cal albo i półtora nad cembrowiną szkła. Jest w nim pewna grzybowość, mineralność i pewna dawka ziołowości, takiej zielonej, soczystej. Trochę jak woda z leśnego biwaku nad Symsarną, w której unoszą się mikroskopijne kawałeczki drzewnej kory.

W kielichu złoto, a smaku pełnia i ładna struktura, średnia, niezbyt cienka. Całość świetna nawet wówczas, gdy się nieco ogrzeje. Pasowałoby do owoców morza, ostryg, przegrzebków, ech... Ale w tak gorący dzień świetne jest nawet solo. W sierpniu do ideału ma już ciut, ciut!!


Winiacz na 6 punktów w 7-punktowej skali!

sobota, 2 sierpnia 2014

Winna oferta Biedronki na sierpień czyli Europa, Europa

Biała kontrofensywa w połowie wakacji

Gustav Adolf Schmitt Riesling 2013 (16,99 zł)

Wiecie jak to jest, kiedy upał wbija się pomiędzy włókna koszuli, a po chwili jej struktura ma zamiar odkleić się niczym szata Dejaniry wraz z naszą skórą... Choć gdzie nam do Herkulesa! Zniewalający upał ostatniego dnia lipca Jeronimo Martins Polska wykorzystała, by zapowiedzieć wprowadzenie na rynek win z szeroko pojętej Europy. Dobrych na upał - bo większość to właśnie białe i różowe.

Wina wejdą od 7 sierpnia - oferta to 10 win białych (w tym 1 musujące), 3 różowe (w tym 1 musiak) i 7 czerwonych. W tradycyjnej już dla Biedronki cenie od 9,99 zł do 24,99 zł - ale ze względu na ramy czasowe nie sposób nie odnieść wrażenia, że to taki kontratak wobec niedawnej oferty Lidla, o której już pisałem.

Muscat sparkling Jeruzalem Ormoz - 24,99 zł. Przyjemne, choć niezbyt finezyje, bąble!

Podczas prezentacji mieliśmy okazję spróbować sześciu okazów. Szkoda, że smak przyćmiewała nieco woń bijąca z kieliszków - nieco zatęchła (tę przypadłość mają barowe szklanki tuż po myciu postawione do góry dnem na drewnianej półce na bardzo długi czas).  

Pierwszy musiak - słoweński Muscat Sparkling Jeruzalem Ormoz (24,99 zł) - może nie powalał finezją i złożonością, ale dość przyjemne. Dałbym mocną winiaczową czwórkę. Trochę w aromacie brzoskwini, trochę cytrusa, a w pierwszym dotknięciu wyraźna słodycz. A już z tyłu w smaku - goryczka. Na ciepło zdecydowanie traci, lepiej więc solidnie schłodzić!

Sauvignon & Pinot Grigio Jeruzalem Ormoz (17,99 zł). Bardzo, ale to bardzo fajne!

Sauvignon & Pinot Grigio Jeruzalem Ormoz (17,99 zł), także słoweńskie, to bardzo dobra propozycja na lato. Jest pewna jednowymiarowość, uderzenie traw, liści czarnej porzeczki, dominanta ziół, echo cytrusów, ale ładna kwasowość i brak kociego żwirku sauvignon-blanc. Na plus - długi finisz, w którym smak trwa niezmiennie, ot tak, do plus nieskończoności.

Rzadkość w Polsce - Pinot Luxembourg Cotes de Schengen (19,99 zł). Spokojne

Rzadkość w dyskontach - Pinot Luxembourg Cotes de Schengen za 19,99 zł skromnym, wycofanym aromatem nie powalał. Ale ujmuje swoją skromnością, troszkę dominującą słodyczą, krągłością. Kto szuka głębi, to tutaj jej nie znajdzie, ale dostanie w zamian uniwersalne wino do różnych potraw.

Ats Selection Tokaji Sargamuskotaly (19,99 zł)

Węgry prezentowało wino, które zdobyło 2. miejsce w konkursie gości degustacji - Ats Selection Tokaji Sargamuskotaly. Za 19,99 zł dostajemy przyjemniejsze wino niż luxemburczyk. Znów nos nie jest wylewny, ale smak już tak! Są tu owoce, troszkę róży, jest i kwasowe, i niebyt słodkie, jest rozedrgane i żywe. Jest ładnie zbalansowane, choć niezbyt skoncentrowane. Ale piątkę Winiacza by zdobyło.

Gustav Adolf Schmitt Rheinhessen Riesling 2013 (16,99 zł)

Jabłuszka i cytrusy, a wszystko w sosie słodyczy i kwasu to Gustav Adolf Schmitt Rheinhessen Riesling 2013. Niemcy. Słodycz na początku nie dominuje, ale potem dochodzi do głosu. Zresztą, kwasowość nie chowa się za nią jak młokos za bratem-osiłkiem. Strukturalnie dość pełne i przyjemne. Jako aperitif na taras albo choćby do serów pleśniowych... Warto nadmienić, że to właśnie wino zyskało 1. miejsce w konkursie publiczności. Ja bym dał winiaczową piątkę, a może i słabą szóstkę (na szynach).

Mołdawski róż - D'or Malbec & Syrah Rose 2013

Zawsze musi się wcisnąć róż. Był też tutaj. D'or Malbec & Syrah Rose. Nijakie. Trochę tam może truskawy jest i to kwasowej, ale to jednak chyba najsłabsze z całej szóstki. Jeden wymiar, płaskość. No, może to pochodna też niskiej ceny 11,99 zł.

Leva Pinot Noir 2012 - 14,99 zł

Na koniec jedyne czerwone z tego dnia - Leva Pinot Noir 2012. Bułgar w pękatej butelce. Nie ma zbyt wiele wspólnego z francuskimi pinotami. Kto szuka tamtych klimatów w butelce za 14,99 zł, to się zawiedzie.

To wino jest mocno wiśniowo-pestkowe w aromacie, ale czuć też kredę. Brakuje tu kompleksowości, tego, by się pozachwycać, ale schłodzone do 14-15 stopni okazuje się mieszanką żywą i lekką, akurat do posiłku. Na wieczór egzystencjalno-kontemplacyjny - przy fontannie się nie nada.



Wszystkie wina mają być już na półkach od 7 sierpnia. Ceny podałem, ale za 6 dowolnych win klienci zapłacą jak za 5. Wina degustowałem na koszt Jeronimo Martins Polska.

środa, 30 lipca 2014

Włoch na czarno czyli prosecco na upał - 6 pkt.

Di Maria Prosecco DOC


Półka - nieznana
Gdzie i czemu tak drogo - Alkohole Winoteka (Win-Cin) - próbka importera
Do Ideału? - Już ciut, ciut!!

Upał dziś, znaczy wczoraj, był tak prześwietny, że bąbelki musiały się mi wydać idealne. Wybór było prosty - o tyle, że jeszcze z win otrzymanych od Win-Cin (sieć sklepów Alkohole Winoteka) została mi poważna "czerwona" butla oraz butla "niepoważnego" (czytaj "lekkiego") musiaka - Di Maria Prosecco DOC.

Piękna czarna butla, ciężka, a w środku morze bąbelków. Ale myliłby się ten, kto by przypuszczał, że to będzie pienista fontanna. Owszem, największe i najdłużej trwające bąbelki były w pierwszym kieliszku, ale w następnych już się uspokoiły. Potem już tylko dyskretnie drapały po podniebieniu.

A co w kieliszku? Leciutki zapach pełen ulotnych aromatów i troszkę chlebowych, i troszkę mineralnych. Może trochę wydaje się za mocno alkoholowe (11 proc.), ale to wrażenie szybko znika. "W sukni" lekko słomkowe, a w smaku wyraziste. Ładny finisz - niezbyt długi, ale za to nie przechodzi w żadne sztuczne dziwaczności. Takie bąbelki w tak pięknym lipcu są od ideału tuż, tuż!!


Winiacz na 6 punktów w 7-punktowej skali!

poniedziałek, 28 lipca 2014

Od dziś w Lidlu - Wina z Hiszpanii i Portugalii

Letnie iberyjska oferta Lidla
albo
owoc tajemniczej degustacji

Blogerzy, dziennikarze i dekantery z czerwienią

Dziś w Lidlu znajdziecie 31 win z Półwyspu Iberyjskiego - Hiszpanii i Portugalii. O świetnej Cavie już pisałem w pierwszym poście dotyczącym letniej oferty dyskontu spod barw żółto-niebieskich, ale teraz czas na opisy - dość krótkie, przyznaję - reszty win. Do niektórych będę wracał, ale "jestem wam winien" (nomen-omen) recenzje większości win - wybranych przez Michała Jancika, sommeliera współpracującego z Lidlem.

A propos tajemnic - słów kilka. Jak Lidl wybiera wina do swoich tematycznych ofert? Udało mi się poznać ciekawe kulisy. Otóż, co pewien czas nadchodzi czas degustacji. Wielkiej. Dla przedstawicieli ekspertów regionalnych Lidla. Każdy tworzy katalog rekomendowanych win dla swojej krajowej dyrekcji. Ile próbuje się win? Trzy tysiące butelek. Czas - tydzień.

Nie ma czasu na picie wszystkiego. Trzeba wąchać i w kilka sekund podjąć decyzję: piję czy nie. W praktyce to wychodzi tak: (czytać na głos "na cztery"): słabe, słabe, dobre, o! (łyk) i tak dalej. 3 tysiące win to ponad 420 butelek dziennie.

Jaki może być wybór? Czy błędy mają wpływ destrukcyjny na wybór? Ocenicie pewnie sami. Na szczęście konsument nie jest tak podstawiony pod ścianą jak dyskontowy sommelier. Możemy kupić butelkę albo dwie czy trzy i w spokoju porównać!

Alvarinho DOC 2013 Vinho Verde, Portugalia - 18,99 zł

Alvarinho DOC 2013 Vinho Verde, Portugalia (18,99 zł) - dobre! A nawet bardzo. Tylko schłodzić je bardzo mocno, niemal bez litości i można się cieszyć lekkim tarasowym winem. To wino ma nieco chlebowy aromat, a w smaku jest lekko słonawe, wręcz cierpkie - i naprawdę dobrze smakuje.

Palmela DOC 2013 Palmela, Portugalia - 14,99 zł
Palmela DOC 2013 wydała mi się z początku winem o słabym aromacie, trochę zbyt wodnistym. na degustacji uznałem, że są jakieś echa owoców, ale całość nie imponuje. Uznałem, że są lepsze w tej ofercie, już o dwa złote droższe. Ale druga degustacja pokazała, że nie jest tak źle - o ile wino jest cieplejsze.

Uvas Douradas Branco DOC 2013 Bairrada, Portugalia - 16,99 zł

Uvas Douradas Branco DOC 2013 Bairrada to akurat fajne wino - białe, lekkie wytrawne portugalskie wino z bardzo dyskretnym aromatem brzoskwiń, chleba (12,5 proc. alk.). Dobrze będzie się komponować z rybami i owocami morza.

Vina Sol, DOC 2013 Catalunya, Hiszpania 19,99 zł
Vina Sol DOC 2013 Catalunya to wino dość lekkie, lekko owocowe - czuć brzoskwinie - ale słabo skoncentrowane. Może być do ryby na grillu, ale poniżej tej ceny lepiej kupić inne białe

Pyrene Chardonnay DOC 2013 Somontano, Hiszpania  - 16,99 zł
Pyrene Chardonnay DOC 2013 to chyba jedno z lepszych białych win tej oferty Lidla. Mocne - bo 13,5 proc. alkoholu. Złote w kieliszku, wydaje się "mięsiste", w aromacie czuć gruszki, lekkie ananasy, migdały, miód. W smaku bardzo przyjemne i długie

Mezquiris Chardonnay DOC 2013 Navarra, Hiszpania - 14,99 zł
Mezquiris Chardonnay DOC 2013 to hiszpańskie białe wino, które wydaje się bardzo mocne. Jednak nie powala - w aromatach trochę brak finezji - lekkie jabłka i drożdże. Będzie pasować do drobiu czy ryby na grillu

Velada Moscatel DOC 2013 Valencia, Hiszpania 16,99 zł   
Velada Moscatel - półwytrawne wino hiszpańskie. Szkoda, że tak połowiczne, tak dyskretne w aromacie (trochę moreli, gruszki, liczi), trochę różane. Średnie, za to lekkie - bo tylko 11,5 proc. alkoholu. Do ciast i deserów, których na pewno nie przytłoczy

Cepa Lebrel Rioja Rosado DOC 2013 Rioja, Hiszpania 13,99 zł
Cepa Lebrel Rioja Rosado to całkiem przyjemne różowe wino - i to absolutnie nie słodkie. Koniecznie do podawania na zimno, może być do delikatnych bitek wieprzowych albo sałatki z kurczakiem.

Rosário Casa Ermelinda Freitas Vinho Regional 2013 Península de Setúbal, Portugalia 13,99 zł

Rosário Casa Ermelinda Freitas jak na czerwone wino na gorące dni - akurat. Młode i lekkie, portugalskie, o dyskretnym aromacie jeżyn i czrnej porzeczki. Lekko garbnikowe, o ładnych taninach. Choćby do kiełbaski i karkówki z grilla 

Torre de Ferro Dao Reserva DOC 2010 Dao, Portugalia - 12,99 zł
Torre de Ferro Dao Reserva DOC 2010 to jedno z lepszych win czerwonych tej oferty. Jest jeżynowo-wiśniowe, zdecydowane, głębokie. 13,5 proc. alkoholu. Beczkowość nie dominuje, tylko ładnie zgrywa się z innymi aromatami. Pasuje do dziczyzny i serów, ale i z dobrze zrobioną wołowiną nie będzie się gryźć

Barcelino DO 2012 Catalunya, Hiszpania 14,99 zł
Barcelino DO 2012 jest lekko śliwkowe, trochę beczkowe, ale nie imponuje. Daje wrażenie "wina połowicznego". Może niektórym przypadnie do gustu. To wino zresztą gościło już w dyskoncie.

Pyrene Crianza DOC 2009 Somontano, Hiszpania - 19,99 zł
 
Pyrene Crianza DOC 2009 Somontano będzie się podobać Polakom - bo jest słodkie w charakterze, choć to wino wyrawne. Ma aromaty wiśni i śliwki, tostów. Ma też nutę cierpkości, co powoduje, że nie wydaje się ciężkim winem. Choć ma takie naleciałości ciężkości. Do mielonych i schabowych jak znalazł.


Tirant lo Blanch „Vendimia Oro” DO 2011 Valencia, Hiszpania - 24,99 zł

Tirant lo Blanch „Vendimia Oro” 2011 to jedno z 2 najdroższych win z oferty, do dobrej wołowiny, na koniec rodzinnego obiadu. Ciężki, pełne mocnej wiśni w aromacie, wyczuwalnego alkoholu (14,5 proc.), beczkowego ciężaru i pieprzności. Nie dla amatorów lekkości.

 
Monte Plogar Reserva DOP 2008 Carinena, Hiszpania - 14,99 zł

Monte Plogar Reserva DOP 2008 z początku wydaje się troszkę nijakie. Owszem, w aromatach czujemy czereśnię i czarną porzeczkę ze śliwkowymi dodatkami, ale całość wydaje się płaska, bez finezji

Monte Plogar Gran Reserva DOP 2007 Carinena, Hiszpania - 19,99 zł
Monte Plogar Gran Reserva DOP 2007 podczas degustacji wydało mi się jeszcze bardziej dżemiste i marmoladowe niż Reserva. Tym, którzy lubią ciężkość i powagę, będzie smakować. Tym, którzy lubią np. burgundy i szukają w winie lekkości i ewolucji smaku, nie polecamy. Może się za to uporać z wołowiną i mocno aromatyczną jagnięciną. Ale gdy się temu winu przyjrzeć bliżej, odnajdziemy fajny posmak - jest mocno dojrzała truskawka, troszkę skóry. Jest przy tym mocny garbnik. Ja bym jednak w czambuł nie potępiał.

Mezquiriz Navarra Reserva DO 2009 Navarra, Hiszpania - 17,99 zł   
Mezquiriz Navarra Reserva DO 2009 to wino na uwieńczenie wieczoru albo do wołowiny w ciężkim sosie. Poważne, bardzo aromatyczne - czuć czarną porzeczkę, jeżyny, troszkę karmelu.

Castillo de Albai Rioja Crianza DOC 2011 Rioja, Hiszpania - 19,99 zł
Castillo de Albai Rioja Crianza 2011 jest z początku bez charakteru, średnio beczkowa, aromatów sporo - od śliwek, wiśni, po tosty itp., ale jakoś tak zmieszane berz finezji, bez tej jednej spajającej nutki. Ale może się czepiam

Libertario Crianza 2011 DO 2011 La Mancha, Hiszpania - 11,99 zł
Libertario Crianza DO 2011 La Mancha - pamiętajcie, by nieco schłodzić - wówczas okazuje się bardzo fajnym winem. Lekkim, jak na czerwone, śliwkowym, z głębią. Bardzo dobry stosunek jakości do ceny!!!